REKLAMA

piątek, 28 sierpnia 2015

RECENZJA: Gra "KOTY"

KOTY
autor: Alex Tseng
ilustracje: Reola Shan
wyd. Trefl
cena: 49,99 zł


Przyznam się bez bicia: za kotami nie przepadam... Nie żebym miał jakiś szczególny uraz, czy niechęć, bo choćby w pamięci mam mocno osadzoną sytuację z moim pierwszym zwierzakiem, kotem właśnie, gdy jako trzylatek nadawałem mu imię Majtek (od majtek) - jak widać dumy z pomysłu i radości przy tym było na tyle dużo, że dziś jest to jedno z moich pierwszych wspomnień. Później jednak miałem okazję opiekować się w swym życiu trzema psami, których charakter zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu. Sporadyczne spotkania z kotami u znajomych czy rodziny utwierdzały mnie w przekonaniu, że chyba jest mi nie po drodze z kotami. Śmiało więc mogę powiedzieć, że do nowej produkcji Trefla podszedłem jak... kot do jeża (powiedzmy), ale tym razem spotkanie z Kotami okazało się najprzyjemniejsze od czasu wspomnianego Majtka.



Największym plusem Kotów jest chyba fakt, że niezbyt skomplikowana rozgrywka jest skonstruowana w sposób, który ciągle dostarcza graczom emocji i w trakcie całej gry zmusza do intelektualnego wysiłku.
Gra autorstwa Alexa Tsenga, oparta jest na schemacie znanym z gier Memory, ale w atrakcyjny sposób go rozwija i czyni zdecydowanie bardziej wymagającym. Gracze rozkładają 16 dużych zakrytych płytek na stole i otrzymują zadania odnalezienia różnych ich konfiguracji. Przede wszystkim liczy się więc dobra pamięć, ale również strategia w odkrywaniu kolejnych płytek, dzięki której będziemy w stanie wykonać więcej zadań w jednej turze.


W momencie, kiedy wydaje nam się, że zaczynamy już panować nad sytuacją, że mamy opanowane rozłożenie płytek i pamiętamy układ poszczególnych elementów, otrzymujemy kolejne zadania, które w ten schemat wprowadzają lekkie zamieszanie. Co więcej od czasu do czasu trafiamy na inny typ zadania, który jeszcze bardziej komplikuje odnalezienie prawidłowych elementów i burzy nam ułożone w głowie konfiguracje.


Grę urozmaica dodatkowo płytka z wizerunkiem myszy. Pierwsze wrażenie jest dość lekceważące ("przecież to tylko 16 kafelków, będziemy pamiętać, gdzie jest trefna karta"). Ale podczas gry okazuje się, że skupieni na wykonywaniu kolejnych zadań, zapamiętywaniu ułożeń poszczególnych elementów i z upływem czasu, możemy zapomnieć o takiej właśnie oczywistości, która wiąże się dla gracza z utratą kolejki.


Koty Trefla można rozgrywać w czterech różnych wariantach (a mocno kreatywni gracze z pewnością wymyślą kolejne). Dwa z znich to tzw. warianty rodzinne, dwa kolejne skonstruowane są z myślą również o młodszych graczach.
Gra przeznaczona jest dla 2-5 osób od 4 roku życia i świetnie sprawdza się podczas rodzinnego czy spokojnego towarzyskiego spotkania. Więcej tu ćwiczeń pamięci, skupienia i kalkulacji niż dynamiki czy szybkich reakcji. Dla mnie to plus.

Zdecydowanie POLECAM!


Grę KOTY możecie kupić wysyłkowo w sklepie wyd. Trefl -> KLIK!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza