REKLAMA

poniedziałek, 28 września 2015

RECENZJA: Z muchą na luzie...

Z muchą na luzie ćwiczymy buzię

autorka: Marta Galewska-Kustra
rysunki: Joanna Kłos
wyd. Nasza Księgarnia
cena: 24,90 zł

Po lekturze przygód Mychy Fefe mam bardzo mieszane odczucia. Z jednej strony moja ocena jest bardzo pozytywna, z drugiej spodziewałem się nieco więcej; z jednej strony jestem pozytywnie zaskoczony, z drugiej nieco rozczarowany... ale po kolei.



Rozpocząłem czytanie jako osoba, która miała do czynienia z wadami wymowy (czytaj: jąkaniem) w swoim prywatnym życiu. Poznałem ten problem dość dobrze, zdążyłem się z nim zaznajomić, poznać jego "uzależnieniową" naturę, odszyfrować schematy i chyba wiem, jak ciężko jest z takim balastem... chyba wiem.. Co więcej, książka trafiła w moje ręce w bardzo newralgicznym momencie, gdy z naturalnym rozwojem mowy mają do czynienia nasi synowie. Dlatego z wielkim zaciekawieniem sięgnąłem po książkę dr Marty Galewskiej-Kustry, przewidując, iż za chwilę poznam cały repertuar tajemnych ćwiczeń, które będę mógł w razie potrzeby wcielić w życie i polecić innym rodzicom.



Tak się jednak nie stało. Omawiana książka to (od strony logopedycznej) zaledwie 20 podstawowych ćwiczeń, które każdy, kto miał do czynienia z wadami wymowy, powinien już znać. Ćwiczeń jednak bardzo zgrabnie wpisanych w treść książki, z dodatkowymi adnotacjami dla czytającego opiekuna oraz poleceniami dla dziecka.



Z muchą na luzie ćwiczymy buzie jest przede wszystkim świetną lekturą dla dzieciaków - mój niespełna 3-letni syn niemal od razu polubił Fefe. A kiedy usłyszał, że dzielna mucha staje w szranki w wyścigach samolotowych i... wygrywa!, stał się jej wiernym fanem, wykrzykując pełne uznania"NAPRAWDĘ, tato?!" Autorka w mig zdobywa sympatię dzieci i zachęca je do wykonywania prostych (przynajmniej dla nas dorosłych), podstawowych ćwiczeń. 
Książka nie rozwiąże wszystkich problemów, jakie towarzyszą wadom wymowy, ale przy dobrej współpracy rodziców może pomóc uniknąć tego typu problemów już w ich początkowych stadium. Warto bowiem pamiętać, że jąkanie czy inne wady wymowy u dzieci stają się prawdziwym problemem wtedy, kiedy taki problem dziecko zauważy (czyli kiedy faktycznie stanie się dla niego problemem). Często jednak to my dorośli kształtujemy w dzieciach poczucie takiego problemu. Warto więc skorzystać z Muchy Fefe i zamiast "poprawiać" swoje dzieci, wykonać z nimi w formie zabaw polecone w książce ćwiczenia.


Z tego punktu widzenia "zaledwie 20 podstawowych ćwiczeń", zgrabnie podanych dzieciom jako propozycja zabawy, przestaje być jakąkolwiek wadą nowej publikacji Naszej Księgarni.
Postać głównej bohaterki skonstruowana jest w sposób bardzo prawdziwy dla młodych odbiorców, a język którym opowiadane są kolejne jej perypetie trafia do dzieciaków bezpośrednimi zwrotami, czy potoczną stylistyką, która z powodzeniem zastępuje nieudane moralizatorstwo, spotykane czasami w innych starszych pozycjach o podobnym charakterze.



Oczekiwałem od tej książki zbyt wiele, panaceum na logopedyczne problemy, kompleksowej recepty na kłopoty z wymową. Moje rozczarowanie wzięło się pewnie stąd, że spora część ćwiczeń (jeśli nie wszystkie) to kluczowe, nie wyszukane zabawy logopedyczne dla dzieci. Od razu jednak sam zbijam ten zarzut, bo od czegoś trzeba zacząć i ciężko od czego innego niż od fundamentów.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na świetną oprawę graficzna książki (Joanny Kłos), która w zdobywaniu sympatii małych czytelników (i słuchaczy) odgrywa współmiernie ważną rolę jak treść. Ciepłe, spokojne i śmieszne rysunki (na czele z wizerunkiem głównej bohaterki) na pewno spodobają się Waszym dzieciom.

POLECAM!

Książkę możecie kupić wysyłkowo na stronie wydawnictwa Nasza Księgarnia -> KLIK!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza