REKLAMA

sobota, 28 marca 2015

RECENZJA - BEN 10 OMNIVERSE cz. 1-9

Kolekcja Filmowa BEN 10 OMNIVERSE
cz. 1-9
wyd. Media Service Zawada
cena: 14,99 zł

Za kilka dni do sprzedaży trafi dziesiąta płyta z Kolekcji Filmowej BEN 10 Omniverse. Serial jest sequelem wcześniejszej animacji o przygodach Bena Tennysona, czyli BEN 10 Ultimate Alien i przenosi swych widzów do nowej rzeczywistości, w której Ben odkrywa podziemne kosmiczne miasto.

Serial rozpoczyna rozpad supergrupy, która wspólnie stawiała czoło kosmicznym przestępcom. Dotychczasowi towarzysze Bena, Gwen i Kevin postanawiają (w szczytnym edukacyjnym celu) opuścić miasto i Ben stawia sobie za punkt honoru samodzielne działanie w służbie dobru. Nawet, gdy na horyzoncie pojawia się możliwość współpracy z niezwykłym wojownikiem Rookie Blonko. 


Każdy kolejny odcinek serialu przynosi nowe wyzwania i nowych wrogów (lub starych w odświeżonych rolach/wizerunkach), stanowiąc zamkniętą opowieść, ale jednocześnie kontynuuje i rozwija ciągłą linię fabularną, w czasie której dociera się współpraca między doświadczonym Benem, a świetnie wyszkolonym Rookie o niezwykłych możliwościach. Ben zaznajamia się z nowym Omnitrixem oraz premierowymi wcieleniami kosmitów. W ten sposób w Ben 10 Omniverse poznajemy m.in.: Feedbacka - kosmitę potrafiącego razić prądem i absorbować całą energię z przeciwnika; Bloxxa - klockopodobnego osobnika, który rozciąga się, wygina, kurczy i rozbudowuje; Gravattacka, który tak naprawdę jest małą planetą dzięki czemu może m.in. zamknąć przeciwnika w orbitalnej pułapce; Crashhoppera - skaczącego kosmitę podobnego do pasikonika; czy wreszcie Chochlika - skrzato-podobnego kosmitę, potrafiącego latać, usypiać oraz manipulować snami. To oczywiście tylko kilka przykładów, bo nowych kosmitów pojawia się w Omniverse dużo więcej.


Serial moim zdaniem przeznaczony jest dla nastolatków, i na pewno nie powinien być repertuarem młodszych dzieciaków, które nie rozpoczęły jeszcze szkolnej edukacji. Co prawda nie wyróżnia się niczym negatywnym w stosunku do swych wcześniejszych odsłon i podobnych tytułów, takich Młodzi Tytani, Ultimate Spider-Man czy Adventure Time - wszystkie z nich klasyfikowałbym do tej samej (nieco starszej) grupy widzów, dlla której może być fajną rozrywką. 

Ben 10 Omniverse zrealizowany jest nad wyraz profesjonalnie (polski dubbing nie odstaje od amerykańskiej produkcji). Zarówno animacja jak i kreska robią dobre wrażenie. Ta pierwsza jest efektowna, dynamiczna i ciekawa pod względem kadrowania, a kreska trafia w mój gust i przypomina nieco dokonania Mike Mignoli z jego Hellboya, choć oczywiście w zdecydowanie mniej mrocznym wydaniu.


Seria zadebiutowała we wrześniu 2012 roku i od tamtego czasu powstało 8 sezonów serialu (każdy po 10 odcinków). Polska edycja na DVD, wydawana przez Media Service Zawada, na każdym krążku zawiera 3 odcinki serialu (wyjątkiem był nr 1, gdzie zaprezentowano 4 części). Jak łatwo policzyć wraz z najbliższą odsłoną kolekcji (31 marca) do rąk fanów Ben 10 trafią już trzy pełne sezony Omniverse.
Kolejne części ukażą się w odstępach dwumiesięcznych:

cz. 11 - 29 maja

cz. 12 - 30 lipca

cz. 13 - 23 września

cz. 14 - 25 listoapda

Na każdej płycie znajdują się 3 odcinki Ben 10 Omniverse - każdy po 20-25 minut, czyli w sumie godzina animowanego serialu. Do płyty dołączona jest 8-stronicowa kolorowa wkładka A4 z łamigłówkami, na której znajduje się m.in. test, sprawdzający wiedzę z prezentowanych właśnie odcinków.

Polecam serial starszym dzieciakom (po zapoznaniu się i decyzji rodziców). Przed Wami fajne polskie wydanie na DVD (do kupienia np. TUTAJ), a w sumie 8 pełnych sezonów.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza